Uroda

Trzy dni, trzy maseczki, trzy opinie – mouth challenge!

Pękające i spierzchnięte usta to moja największa zmora. Niezależnie od pory roku, pogody, dnia tygodnia, samopoczucia itp. borykam się z tym problemem i już, od zawsze. Wystarczy jednak odrobina nawilżenia w postaci balsamu, czy pomadki i uporczywa bolączka znika, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Szukam jednak antidotum na moją przypadłość – czy maseczki na usta to dobre rozwiązanie? Tak, na chwilę. Na dłuższą metę problem powraca… Chciałabym jednak podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami na temat wypróbowanych ostatnimi czasy przeze mnie maseczek do ust. Trzy dni testów, trzy marki, trzy różne a zarazem bardzo podobne produkty – ciekawi efektów? Nie przedłużam i zapraszam do lektury…

 

.

OD PRODUCENTA

Pielęgnacja ust w 15 minut zabawy !
Maseczka pielęgnująca usta i ich kontur zaledwie w 15 minut.

Zainspirowane azjatyckimi rytuałami piękna, maseczki do ust Sephora są skutecznym rozwiązaniem każdego problemu – Maseczka do ust Karité : Ochronna, naprawcza.

Plusy :
– Praktyczny format.
– Łatwe i szybkie użycie.

Jak używać?
Stosować 2 do 3 razy w tygodniu lub wtedy, gdy zachodzi taka potrzeba.

.

.

MOJA OPINIA

Maseczka marki SEPHORA to pierwszy produkt, który postanowiłam wypróbować i tak jak postanowiłam uczyniłam. Żelowy, cieniutki okład zabezpieczony jest z obu stron bawełnianymi wacikami. Kolor biały. Płatek dobrze przylega do ust, nie ześlizguje się i nie spływa. Po przyłożeniu go do ust czułam pieczenie wokół ust, jak również uczucie rosnących, pełnych ust. Po zdjęciu okładu usta są nawilżone, mięciutkie jednak efekt już po pół godziny znika i wracają spierzchnięte i wysuszone usta. Koszt tej maseczki to 9 zł – dostępna w drogerii Sephora.

,

.

.

.

OD PRODUCENTA

Intensywnie zmiękcza usta, złuszcza martwy naskórek i wspomaga regenerację komórek.

Na oczyszczone wodą usta przylepić maseczkę. Pozostawić na 10-15 minut. Po określonym czasie zdjąć maseczkę, a resztę preparatu wmasować w usta oraz ich okolice.

SKŁAD: WATER, GLYCEROL, BUTANEDIOL, SORBITOL, CHONDRUS CRISPUS, SODIUM HYALURONATE, GLUCAN, HONEY, COLLAGEN, ALOE EXTRACT, FRAGARIA CHILOENSIS ANANASSA, POLYSORBATE-20, METHYL HYDROXYBENZOATE, HYDROXAMIC ACID, (DAILY) ESSENCE, CI14815.

/

.

MOJA OPINIA

Dzień drugi stał pod marką PILATEN. Azjatyckie kosmetyki to coś co bardzo mnie intryguje i ciekawi, dlatego nie mogło ich w tym teście zabraknąć. Bardzo duży, dobrze nawilżony, żelowy płatek w kształcie ust zabezpieczony jest plastikową podkładką. Kolor różowy. Po przyłożeniu przylega idealnie do ust. Aplikacja jest przyjemna, ponieważ brak pieczenia. Z upływem czasu z zewnętrznej strony płatek wysycha, natomiast strona wewnętrzna nie i usta nadal są nawilżane. Po zdjęciu usta i skóra wokół ust jest nawilżona. Producent obiecuje nam, że wargi staną się pełniejsze – co do ich pełności to nie widzę różnicy przed i po, napewno jednak skóra ust jest ujędrniona i wygładzona. Koszt tej maseczki to 4,99 zł – dostępna w drogerii Kontigo.

.

/

/

.

OD PRODUCENTA

ISANA young LIP PATCH Maseczka na usta 1 szt. Do wszystkich rodzajów skóry.
Działanie pielęgnacyjne: Rozpieść i upiększ swoje usta, które po 20 minutach wywołają piorunujące wrażenie. Rozkoszuj się tym, że usta staną się cudownie wypielęgnowane, super delikatne i po prostu uwodzicielskie.

SKŁAD: Aqua, Glycerin, Ascophyllum Nodosum Extract, Epilobium Angustifolium Flower/ Leaf/ Stem Extract, Portulaca Olercea Extract, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Olus Oil, Tocopherol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Illicium Verum Fruit Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Sodium Hyaluronate, Butylene Glycol, 1,2- Hexanediola, Caprylyl/ Capryl Glucoside, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Agar, Cellulose Gum, Carrageenan, Phenoxyethanol, Dipotassium Glycyrrhizate, Disodium EDTa, Citric Acid, Parfum, Sodium Citrate, CI 16255.

.

.

MOJA OPINIA

Dzień trzeci – ostatni. Na tapetę wchodzi maseczka marki ISANA young. Powiem szczerze, że nie była to kolejność losowa. Co do tej maseczki niestety ale miałam duże uprzedzenie jeszcze przed jej zastosowaniem. Dlaczego? Dlatego, że producent informuje, że nie można stosować jej ani na podrażnione, ani na popękane wargi. W sumie nic dziwnego ale z drugiej strony co ma na to powiedzieć osoba taka jak ja, która właśnie chce użyć maseczki by pozbyć się podrażnionych i popękanych ust?! Jednak posłuchałam się grzecznie i maseczkę zastosowałam na piękne, zdrowe usta. Maseczka w kolorze pudrowego różu, duża, żelowa w kształcie ust, zabezpieczona plastikową podkładką. Czytając sugestie producenta o braku tolerancji przez skórę maseczki nie brałam wogóle pod uwagę takiej okoliczności – nigdy nie sprawdzał się u mnie czarny scenariusz przy testowaniu jakiegokolwiek kosmetyku. Niestety w tym przypadku było inaczej. Pieczenie i szczypanie od momentu przyłożenia maseczki do ust. Myślałam, że to normalne uczucie, tak jak miało to miejsce przy pierwszej testowanej przeze mnie maseczce. Jednak nie! – po zdjęciu maseczki zauważyłam zaczerwienienie w miejscu jej przylegania, czyli najzwyczajniej w świecie miałam na twarzy odbite duże usta. Śmiech, rozpacz, na końcu wielkie rozczarowanie. Nie polecam i przestrzegam! Koszt tej maseczki to 7,99 zł – dostępna w drogerii Rossmann.

.