Uroda

10 kroków koreańskiej pielęgnacji

Chciałabym wam powiedzieć, że do niedawna pielęgnacja mojej twarzy składała się głównie z mycia twarzy wodą z mydłem, kremem z przypadku i od czasu do czasu pozwalałam sobie na spanie w makijażu. Bleee… Przyszedł jednak taki moment, że w końcu powiedziałam tym absurdalnym praktykom dość. Kolejnym bodźcem do wprowadzenia zmian była książka Cho Charlotte „Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji”. Polecam każdemu, ponieważ to pigułka tego co o Koreańskiej pielęgnacji powinna wiedzieć każda z nas. 

Koreańska filozofia pielęgnacji cery bazuje na 10 przemyślanych krokach. Każdy z 10 etapów nie jest przypadkiem, do każdego z nich stosujemy inne kosmetyki, każdy z nich następuje w konkretnej kolejności i każdy z nich jest równie ważny. Niestety kosmetyk koreański nie zawsze równa się kosmetyk naturalny. Mi osobiście to nie przeszkadza. Bardziej przeszkadza mi fakt, że kosmetyki te nadal są trudno dostępne na polskim rynku kosmetycznym, a jak już są dostępne to ceny są zniechęcające. Jednak wiadomo Polka potrafi i dziś pokażę wam moją interpretację 10 kroków koreańskiej pielęgnacji. Zaprezentuję wam moje przykładowe kosmetyki które służą mi do pielęgnacji mojej cery według koreańskiej filozofii. Optymistyczne jest to, że większość z was posiada w swoich kosmetyczkach produkty dzięki którym można wykonać wszystkie 10 etapów pielęgnacji. Najważniejsza w tym wszystkim jest systematyczność. Zaufajcie mi, a już od pierwszego razu zobaczycie diametralną różnicę.

Jeśli chodzi o osuszanie twarzy to najlepiej sprawdziłby się tutaj jednorazowe ręczniki papierowe. Ja osobiście używam małego ręcznika w kolorze lśniącej bieli (to jedyne ręczniki w tym kolorze w moim domu). Dzięki temu dbam, żeby taki ręczniczek zawsze był śnieżno biały, a sama mam pewność, że twarz po umyciu nie będzie narażona na zbędne drobnoustroje i zanieczyszczenia.

Poniżej opisuję wam pokrótce każdy z 10 kroków i prezentuję kosmetyki które sama stosuję. Wszystko postaram przedstawić tak prosto jak tylko się da, żeby was nie zrazić, a zachęcić 🙂 A i jeszcze jednak ciekawostka nie trzeba codziennie powtarzać wszystkich kroków 🙂 Zapraszam do lektury…

 

.

1 krok – Oczyszczanie cery olejkiem myjącym – Codziennie

Po pierwsze dokładny demakijaż i oczyszczenie skóry, które usuwają z powierzchni skóry wszystkie zanieczyszczenia – makijaż, sebum, pot, patogenne bakterie, a także zanieczyszczenia pochodzące ze środowiska zewnętrznego. Ten krok składa się tak naprawdę z podwójnego oczyszczenia. Najpierw przemywamy twarz płynem do demakijażu lub wodą micelarną, następnie myjemy twarz olejkiem do mycia twarzy.

.

2 krok – Oczyszczanie cery kosmetykiem na bazie wody – Codziennie

Olejek myjący działa jak magnez na zanieczyszczenia, jednak część z nich nadal pozostaje na naszej skórze. Dlatego trzeba się ich pozbyć za pomocą kosmetyku na bazie wody, są to np. pianki, żele i płyny do mycia. Powiedzie, że to zbędne bo już oczyściłyśmy twarz. Nic bardziej mylnego! Przekonacie się jak jest to istotne, gdy tylko tego  same spróbujecie. Jeśli chodzi o piankę w kremie Olive Cleansing Foam seaNtree to produkt bardzo, bardzo, bardzo wydajny. Nie jest tani ale starczy wam na bardzo długo, a zawsze można kupić go w atrakcyjnej cenie na promocji.

.

3 krok – Eksfoliacja, czyli peeling – 1-3 razy w tygodniu

Po tak dokładnym oczyszczaniu naszej cery przychodzi czas na peeling/eksfoliację, czyli złuszczanie martwych komórek naskórka. Odpowiednio dobrany peeling  usuwa suche skórki, wyrównuje teksturę skóry, poprawia koloryt i nadaje cerze zdrowego blasku. Do wyboru mamy peelingi chemiczne (kwasowe – sprawdzają się przy cerach trądzikowych, tłustych, mieszanych, normalnych i dojrzałych), mechaniczne (scruby – przeznaczone dla cery tłustej, mieszanej, zmęczonej, grubej) lub enzymatyczne (dla cery suchej, wrażliwej lub naczynkowej, są też idealną alternatywą dla kwasów w okresie wiosenno-letnim). Ja osobiście stosuję peeling enzymatyczny. Mój ulubiony to „jajko” marki HolikaHolika i wykonuje go 2 razy w tygodniu.

.

4 krok – Tonizacja – Codziennie

Tonik jest obowiązkowym krokiem pielęgnacji, ponieważ podczas tonizacji przywracamy skórze odpowiedni fizjologiczny odczyn pH. Dla zainteresowanych – pamiętacie z chemii papierki lakmusowe? Kupcie je i zabawa gotowa, sprawdzajcie swoje produkty. pH kosmetyków powinno być neutralne dla skóry (pomiędzy 5,5-6), a w przypadku toników nawet lekko kwaśne (poniżej 5,5). Do tonizacji możemy używać toniku lub hydrolatu.

.

5 krok – Nawilżanie esencją – Codziennie

Esencja posiada płynną konsystencję i bogaty skład. Koreańskie esencje zawierają w składzie substancje nawilżające (humektanty), antyoksydanty, substancje poprawiające koloryt skóry i nadające jej młodzieńczego blasku. Koreanki zwracają szczególną uwagę na zdrowy blask, rozświetlenie i promienność skóry, co jest tzw. efektem “chok-chok”. Esencją można nazwać kosmetyk, który jest intensywniejszą wersją toniku, a jednocześnie mniej skoncentrowaną formą serum.

.

6 krok – Serum – Codziennie

Serum do twarzy jest kosmetykiem zawierającym silnie skoncentrowane składniki aktywne. W naturalnym serum do twarzy będą to przede wszystkim ekstrakty roślinne, oleje, witaminy i wody kwiatowe. Serum jest bardzo często pozbawione dodatku wody. Z założenia ma wykazywać bardziej intensywne działanie niż krem do twarzy, ale jego zadaniem jest wzmacnianie działania kremu, a nie jego zastąpienie! 

.

7 krok – Maseczka w płachcie – 1-3 razy w tygodniu

Maski w płachcie są dopasowane do kształtu twarzy, z otworami na oczy, usta i nozdrza. Płachta nasączona drogocennymi składnikami, przylega do skóry tworząc barierę i ogranicza ulatniania się substancji aktywnych. Dzięki temu skóra zmuszona jest wchłonąć jeszcze więcej składników odżywczych. Dodatkowo taka forma jest wygodna i praktyczna. Nie bawimy się tutaj w zmywanie maski, wystarczy nadmiar płynu wsmarować w szyję i dekolt. Otwieramy, nakładamy, zdejmujemy, wyrzucamy – higienicznie. Cena sklepowej maseczki w płachcie waha się w granicach od 10 do 30 złotych, dlatego ciekawą alternatywą będzie wykonanie maseczki DIY – pomocne mogą być tutaj skompresowane maseczki w płachcie.

.

8 krok – Krem pod oczy – Codziennie

Skóra pod oczami jest bardzo delikatna i cienka, dlatego starzeje się najszybciej i wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Do pielęgnacji skóry pod oczami najprościej stosować lekki krem, a podczas oczyszczania twarzy i zmywania makijażu nie pocierać tych okolić. Krem najlepiej delikatnie wklepać palcem serdecznym, ponieważ używamy go najmniej i jego nacisk na skórę jest mniejszy, oczywiście od zewnętrznego kącika oka do środka. Wszak oczy zwierciadła duszy wymagają odpowiedniej pielęgnacji i wyczucia.

.

9 krok – Intensywne nawilżanie kremem – Codziennie

Teraz coś co każda z nas zna najlepiej, czyli krem do twarzy. Tutaj Koreanki i Europejki mają dużo wspólnego, żadne o nim nie zapominają. Głównym zadaniem kremu jest nawilżanie, dlatego dobry krem do twarzy powinien zawierać w składzie substancje nawilżające, np. kwas hialuronowy, glicerynę lub d-pantenol. Krem wklepuję lub delikatnie wmasowuję w skórę twarzy.

.

10 krok – Krem z filtrem przeciwsłonecznym – Codziennie

Według koreańskiej filozofii pielęgnacji skóry stosowanie kremów z filtrem przeciwsłonecznym jest obowiązkowych krokiem porannego rytuału dbania o urodę i należy powtarzać go kilka razy na dzień niezależnie od pory roku. Muszę się wam przyznać, że to jedyny krok do którego się nie stosuję. Krem z filtrem to mój przyjaciel jedynie na wakacjach. Lubię moją oliwkową opaleniznę i uważam, że w alabastrowej skórze mi nie do twarzy 🙂

.

Teraz już wiesz co masz robić. Nieskazitelna, promienna cera jest w zasięgu ręki – odkryj, jak to robią Koreanki! W Europie o skórze mówi się głównie w kontekście problemów: zmarszczek i niedoskonałości cery, które trzeba tuszować grubymi warstwami makijażu. Koreanki od dawna wiedzą, że takie podejście prowadzi donikąd. Ich niezwykła metoda kompleksowej pielęgnacji gwarantuje rewelacyjne efekty. Warto czerpać z ich wiedzy! Sama odłożyłam kolorówkę do szuflady, moja cera jest na tyle dopracowana i dopieszczona, że nie maluję się na co dzień. Ostatecznie dążę do uzyskania wspomnianego efektu  “chok-chok” i tego samego Wam życzę 🙂

Poniżej przydatne gadżety podczas pielęgnacji. Poza białym ręczniczkiem do twarzy używam opaski, która idealnie dyscyplinuje włosy oraz gąbeczka do masażu twarzy. Marzy mi się wałek-masażer do twarzy z kwarcu lub jadeitu – ale wszystko w swoim czasie. Jeśli posiadacie taki wałek koniecznie dajcie znać jak się u Was sprawdza 🙂