WIBO Million Dollars Lips

Matowe pomadki WIBO Million Dollars Lips to moja kosmetyczna miłość od pierwszego użycia. Zawsze „zazdrościłam” dziewczynom, które stosowały szminki. Ja nigdy nie mogłam dobrać odpowiedniego koloru, a moje usta nie wyglądały w nich korzystnie. Nigdy nie znalazłam tej jedynej, aż do chwili kiedy na drogeryjnych półkach pojawiła się ona -> WIBO Million Dollars Lips nr 1. Pierwszy zakup 1 sztuki, skutkował następnym pakietem 6 sztuk tego samego koloru, bo oczywiście musiałam mieć na zapas i tak ciągnie się to aż do dziś. Pozostałe kolory z tej serii pojawiły się w mojej kosmetyczce spontanicznie. Chciałam spróbować czegoś innego… i na tych kolejnych również się nie zawiodłam. Matowa pomadka w płynie, o pojemności 3 ml, z mięciutką i precyzyjną gąbeczką do aplikacji. Piękne, intensywne kolory, dobre krycie i długotrwały efekt (producent obiecuje, że wytrzyma do 4 godzin, a ja wiem z własnego doświadczenia, że czasami nawet dłużej 🙂 ) to to za co pokochałam Million Dollars Lips. Wiem, że nie tylko ja jestem ich fanką i nie ma w tym nic dziwnego. Wszyscy szybko przyzwyczajamy się do dobrego. Dodatkowym atutem jest ich banalna cena, a zatem każdy może pozwolić sobie na tą perełkę. Poniżej możecie zobaczyć swatche czterech z sześciu odcieni z całej kolekcji oraz parę słów o każdym z nich.
Czy coś może zastąpić kolekcję Million Dollars Lips? Chyba na horyzoncie pojawia się coś równie dobrego… Mowa oczywiście o nowej serii WIBO Ultra Matte. W moim posiadaniu jest zaledwie jeden odcień nr 3 ale czuję, że na jednym się nie skończy 🙂
Matowa pomadka do ust z długotrwałą formułą. Doskonała, aksamitna konsystencja gwarantuje precyzyjne pokrycie. Matowe wykończenie sprawia, że usta wydają się pełne, wyraziste i kuszą swoim urokiem. Bądź gotowa na spektakularny efekt matowych ust!
- Million Dollars Lips 1 – zgaszony róż, w neutralno-chłodnych tonach. Idealnie napigmentowany, bardzo długo utrzymuje się na ustach. Jego ścieranie zaczyna się od wewnętrznej strony ust, co sprawia, że daje efekt ombre. Mój numer jeden, niezawodny na co dzień jak i na specjalne okazje.
- Million Dollars Lips 4 – piękna, klasyczna czerwień. Ciepłe, nieco pomarańczowe tony, formuła znika w bardzo estetyczny sposób (ładniej niż pozostałe odcienie) – ściera się jednakowo na całej powierzchni ust. Zmysłowa i elegancka czerwień idealna na wieczór.
- Million Dollars Lips 5 – beż, nudziak o gorszej pigmentacji niż pozostałe odcienie. Trzyma się jednak równie dobrze jak pozostałe odcienie. Idealny dla kogoś kto szuka czegoś neutralnego.
- Million Dollars Lips 6 – zgaszony, chłodny róż/fiolet. Bardzo dobra pigmentacja. Mój faworyt nr 2 zaraz po sławnej i uwielbianej przeze mnie jedynce.
moja ulubiona 1 i 6
Wiele razy je widzialam, ale nigdy nie chcialam kupic. Aktualnie je zapisalam w notesie w „Do kupienia”
Najbardziej podoba mi się 6, taki mój kolor; ) Chociaż pozostałe też są fajne, jednak ja nie czuję się dobrze w takich nude kolorach na ustach 😉
Kolor 5 najbardziej wpadł moje gusta 🙂
Każdy kolorek z chęcią bym przygarnęła! 😉
Piękne kolorki. Zachęciłaś do zakupu, muszę się na nie skusić 😉
✾ I’m Dollka Blog ✾
Piękne są
Świetne kolory. Jeszcze nie testowałam ich, ale muszę koniecznie.
OMG co za boskie kolory :*
Mam z wibo kilka pomadek i jestem z nich zadowolona:) a te wyglądają na ciekawe:) trza wypróbować
buziaki:*
Super kolory!
Mam 4 😀 Uwielbiam ją, jest bardzo wyrazista i trwała 😉
Śliczne kolory, ładnie ozdobiony łokieć, możesz tak zostawić ;)))
Zgaszony róż podoba mi się najbardziej! 🙂
uwielbiam te pomadki <3
Bardzo ładne kolory pomadek 😉
Przyznam, że nie posiadam żadnej pomadki z tej serii, chyba muszę nadrobić
Uwielbiam te matowe pomadki z wibo 🙂 Są świetne i bardzo długo utrzymują się na ustach 🙂
Ta krwistoczerwona jest przepiękna. 🙂
Mam 1 i 6, są genialne 🙂
Kusiły mnie podczas ostatnich zakupów, ale niestety nie było wszystkich kolorków 😉
Jesli chodzi o matowe pomadki, to u mnie wygrywa Golden Rose 🙂