MAKE-UP ACADEMIE PEARL BASE BIELENDA

Witajcie Kochani…
Pogoda w kratkę sprawiła, że już nie mogę doczekać się wiosennych, ciepłych dni, a z drugiej strony tęsknię już za zimowymi, mroźnymi dniami. Każda pora roku ma swoje uroki. Zima – śnieg, długie wieczory z kubkiem gorącej herbaty przy kominku. Uwielbiam powroty do domu bo właśnie tam mogę ogrzać się ciepłem domowego ogniska. Uwielbiam wpatrywać się w palące się drwa, lecące skry, płomienie. Niestety obecnie mieszkam na stancji i takie przyjemności to dla mnie rzadkość. Jednak potrzeba matką wynalazków dała nam kominki elektryczne. Bezpieczne, praktyczne i można cieszyć się nimi przez cały rok. Nie ma nic lepszego, niż kominek sterowany pilotem – płonące polana, regulacja płomienia. Idealna opcja dla osób takich jak ja i nie tylko! A wy co myślicie o takich rozwiązaniach?
Jeśli chodzi o nowości kosmetyczne to w mojej kosmetyczce pojawiła się MAKE-UP ACADEMIE PEARL BASE różowa baza pod makijaż z efektem poprawy kolorytu marki Bielenda. Chciałabym podzielić się z wami moją opinią na jej temat, stosuję ją codziennie już od ponad miesiąca więc uważam, że moje spostrzeżenia mogą być wam pomocne.
.
OD PRODUCENTA
.
Żelowo-perłowa poprawiająca koloryt baza pod makijaż to idealny sposób na uatrakcyjnienie wyglądu szarej, zmęczonej, pozbawionej blasku cery, przy jednoczesnym podniesieniu jej poziomu nawilżenia. Inteligentny dozownik zamienia perłowe kapsułki zawieszone w lekkim żelu w jedwabiste serum, które idealnie dopasowuje się do skóry. Baza jest bardzo lekka, nie klei się, szybko się wchłania.
Działanie: RÓŻOWA PERŁA wizualnie poprawia wygląd i koloryt naskórka, delikatnie go rozświetla i nadaje cerze promiennego dziewczęcego blasku.
Efekt: Błyszczące pigmenty rozświetlające tworzą na skórze subtelną mgiełkę, która daje dyskretny i naturalny efekt zrelaksowanej i zadbanej skóry, a twarz odzyskuje piękny wygląd.
Stosowanie: Produkt można stosować jako bazę pod makijaż (wówczas w przypadku cery normalnej nie ma potrzeby stosowania kremu nawilżającego), ale także jako produkt do samodzielnego stosowania na dzień. Jeśli zależy Ci na efektownym, ale subtelnym połysku, bazę możemy połączyć z ulubionym podkładem i rozprowadzić równomiernie na twarzy opuszkami palców.
.
SKŁAD
.
Aqua, Glicerin, Cyclopentasiloxane, Trehalose, Mica, Titanium Dioxide, Caviar Extract, PEG-12 Dimethicone, Panthenol, Palmitoyl Tripeptide – 5, Propylene Glycol, Calcium Alginate, Hydroxyethylcellulose, Xantan Gum, 1,2 Hexanediol, Agar, Carbomer, Deceth-7, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PPG-26-Buteth-26 Potassium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Cl 77491.
.
MOJA OPINIA
.
Powiem szczerze, że jest to moja druga lub trzecia baza pod makijaż. Zazwyczaj stosuję poprostu krem. Bazę kupiłam ze względu na ciekawość, a do zakupu przyczyniła się dodatkowo promocja w jednej z drogerii. Produkt wygląda bardzo zachęcająco ze względu na całą wizualizację – małe, piękne perełki przykuwają wzrok. Jednak jakie efekty uzyskujemy dzięki tej bazie? Czy to kit, czy hit? Zacznę od zapachu, który jest piękny. Samo nakładanie bazy staje się bardzo przyjemne. Aplikator z pompką zasysa nasze perełki, a w rezultacie otrzymujemy płynny żel. Aplikacja jest prosta i przyjemna, u mnie wystarcza 1,5 pompki na pokrycie całej skóry twarzy. Baza jest lekka, nie roluje się i szybko się wchłania. Ja dobrałam dla swojej skóry różową wersję, która ma za zadanie nawilżyć i poprawić efekt kolorytu. Jeśli chodzi o oba efekty spełnione są tutaj w 100%. Skóra jest nawilżona, delikatna i mięciutka w dotyku. Delikatne drobinki pięknie rozświetlają całą twarz, dzięki temu skóra wygląda promiennie i świeżo. Makijaż utrzymuje się przez cały dzień, nic nie spływa i nic się nie rozmazuje. Jeśli chodzi o wydajność kosmetyku to od początku stosowania to z opakowania zniknęła 1/4 – jak na miesiąc to moim zdaniem niewiele. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona z efektów różowej bazy, a ty już przetestowałaś swoją?
Ciekawi mnie ten produkt
Kolejna kusząca recenzja tej bazy 🙂 mam naprawdę na nią ochotę 🙂
Przepiekna jest ta baza <3
Ciekawa jestem jak wygląda na buzi 🙂
tej bazy nie mam, bo na razie próbuję przekonać się do rozświetlającej z Golden Rose… i idzie mi to ciężko 🙁