czekolada…

hey,
nie wiem jak wy ale ja uwielbiam czekoladę… Nie ważne czy to tabliczka czekolady, czekolada jako napój, czy może groszki – uwielbiam czekoladę pod każdą postacią… Chyba jestem od niej uzależniona hehe… ale wszystko z umiarem:) Przeglądałam wyszukiwarkę i to co znalazłam na temat czekolady:)
Historia czekolady
Początki czekolady sięgają czasów starożytnych

Zaledwie kilka lat temu do laboratoriów Hershey Foods w Pensylwanii trafiło 14 naczyń pochodzących z północnego Belize,
datowanych na okres pomiędzy 900 rokiem p.n.e. a 250 n.e. Naukowców zaintrygował tajemniczy ciemny
nalot na wewnętrznych ściankach dzbanków. Po zbadaniu okazało się,
że zawiera
on teobrominę- substancję właściwą tylko jednej roślinie występującej na
obszarach Nowego Świata- drzewu kakaowemu.
Odkrycie to zrewolucjonizowało poglądy uczonych na historię
tego niezwykłego napoju. Aby dotrzeć do jego początków musimy przenieść się prawie
3 tysiące lat wstecz, do czasów, gdy obszary lasów tropikalnych na Wybrzeżu
Zatoki Meksykańskiej zamieszkiwane były przez Olmeków- twórców jednej z najstarszych cywilizacji Ameryki
Środkowej. Jako pierwsi zaczęli oni uprawiać
kakaowce, w czym pomagały im sprzyjające warunki klimatyczne, takie jak wysokie
temperatury, duża wilgotność oraz zacienienie lasów.
Majowie pierwszymi smakoszami czekolady

Prawdziwy kult czekolady rozwinęli Majowie-
cywilizacja powstała ok. 4. wieku n.e., kilkaset lat po upadku Olmeków,
obejmująca tereny dzisiejszego Południowego Meksyku. Uprawiali oni kakaowce,
których owoce poddawali fermentacji, prażyli i mielili. Mieszając zmielone
kakao z wodą, mąką kukurydzianą, miodem i chili sporządzali napój zwany
xocolatl przeznaczony głównie dla królów, arystokracji i uczestników obrzędów
religijnych. Czekolada, uważana za przysmak bogów, była otaczana szczególną
czcią i pełniła istotną rolę podczas odprawiania świętych rytuałów. Obyczaj
picia gorzkiego napoju był również ważnym punktem uroczystości zaręczynowych,
podobnie jak dzisiejsze picie szampana.
Za odkrycie Majów uważa się też czekoladę z pianką. Uzyskiwali ją przelewając płyn z naczynia do naczynia bądź
mieszając go energicznie specjalnym patyczkiem w dzbanku zakończonym długą wąską szyjką zapobiegającą wylewaniu. Dopuszczali spożywanie napoju zarówno na gorąco jak i na zimno. Dokładne receptury na przyrządzanie i przyprawianie
czekolady oraz opisy wszelkich rytuałów z nią związanych pozostawili Majowie w tak zwanych Kodeksach- wielokolorowych zwojach i manuskryptach zapisanych
złożonym pismem hieroglificznym.
Czekolada u Azteków
Aztekowie przejęli zwyczaj spożywania czekolady od Majów.
Wprowadzili jednak swoje innowacje: woleli napój chłodny i wzbogacony o dodatki
smakowe: paprykę, wanilię oraz suszone płatki kwiatów, które nadawały mu
określony kolor: czerwony, biały bądź czarny.
Aztekowie cenili ziarna kakaowe tak wysoko, że uczynili z nich swoją monetę obiegową. Toteż
picie czekolady stało się luksusem i rozrzutnością, na którą mało kto mógł
sobie pozwolić. 100 ziaren równało się dziennemu wynagrodzeniu tragarza lub też
cenie jednego niewolnika. Królika na obiad można było nabyć już za 10 ziarenek
kakaowca.
Czekolada wędruje na Stary Kontynent
czekoladę Krzysztof Kolumb. Kiedy podczas swojej ostatniej podróży do Nowego
Świata w 1502r.dotarł do wyspy Guanaja, położonej 50km od Hondurasu, napotkał
tam łódź handlową Majów przewożącą dziwne nasiona kształtem przypominające
migdały. Nakazał schwytać łódź i przejąć jej ładunek wraz z ziarnami.
„Musiały
mieć one dla nich [Indian] wielką wartość, bo kiedy wnoszono je na pokład wraz
z innymi towarami, widziałem, że jeśli któryś z tych migdałów upadł, wszyscy
przystawali, by go podnieść, tak jakby szukali własnego oka.” -napisał o tym
wydarzeniu syn odkrywcy, Ferdynand Kolumb.
jako ciekawostka na dwór hiszpański nie wywołała jeszcze poruszenia na Starym
Kontynencie. Uwagę na ich szczególne właściwości zwrócił dopiero Ferdynand
Cortez, który przybył do krainy Azteków w poszukiwaniu legendarnego Eldorado.
Spostrzegł, iż: „Garnuszek kakao daje żołnierzowi wigor na cały dzień.” i
postanowił zainwestować w uprawę nowego, brązowego złota. Przez kilka lat
zakładał plantacje na wszystkich podbitych terytoriach, tj. w Meksyku,
Ekwadorze, Wenezueli, Peru, na Jamajce i Haiti.W roku 1528 przywiózł pierwsze
ziarna kakao do ojczyzny.
ziaren kakaowych za obrzydliwy, jednak gdy hiszpańscy mnisi opracowali
nową receptę na jego przyrządzanie,
dodając do zmielonych na pył nasion cukier i znany na kontynencie
cynamon i anyż oraz wyłącznie ciepłą wodę- czekolada stała się
przepysznym, cudownie
aromatycznym smakołykiem, na którego punkcie zwariowała cała Hiszpania.
Nowa
moda rozpowszechniła się do tego stopnia, iż filiżanką gorącej czekolady
umilano sobie nawet dłużące się kościelne nabożeństwa.
Nastała istna moda na czekoladę

Przez blisko 100 lat Hiszpanie pilnie strzegli
swojej tajemnicy. Wyjawienie sposobu uprawy jak i wywóz zdrowego ziarna
zarodowego karane były śmiercią. Mimo tego, nie zdołali utrzymać monopolu. Odkąd w 1580r. otworzono w Hiszpanii pierwszą fabrykę czekolady,
zaczęła ona
coraz bardziej zyskiwać na popularności. Nowe plantacje i przetwórnie
pojawiały się w wielu krajach europejskich. Powstawały czekoladowe
szlaki handlowe.
W połowie XVIIw. Holendrzy przenieśli sadzonki kakaowca do swoich
kolonii na Jawie i Sumatrze, a potem zaczęto uprawiać je na Filipinach,
Nowej Gwinei, Samoa i w
Indonezji. Dzięki wykorzystaniu taniej siły roboczej w postaci czarnych
niewolników sprowadzanych z Afryki uprawy te przynosiły ogromne zyski.
Jednocześnie czekolada podbiła europejskie salony i stała się
niezastąpionym
elementem spotkań towarzyskich.
pralinki. Ich nazwa wzięła się od kucharza nazwiskiem Pralin, który przyrządził ten smakołyk
na stół Ludwika XIV. W roku 1750 czekolada dotarła do Szwajcarii a 15 lat
później dr James Baker sprowadził ją z powrotem na Nowy Kontynent otwierając
fabrykę w New England. Używał jej nie tyle jako przysmaku co jako lekarstwa mającego użyczyć swych niezwykłych
właściwości rannym uczestnikom walk rewolucyjnych.
Rewolucja w produkcji

Spożywane w tamtych czasach kakao było jednak nieprzyjemnie
tłuste i pozostawiało gruby osad w naczyniach. Traciło z tego względu coraz
więcej zwolenników. Przełom nastąpił w 1828r.,
kiedy duński chemik Konrad Jan van Houten wynalazł metodę oddzielenia
masła kakaowego od reszty masy. Otrzymał w ten sposób produkt sypki,
odtłuszczony i łatwo rozpuszczalny w mleku. Następnym krokiem było
wyprodukowanie suchej tabliczki czekolady przez Cadbury’s. W 1879r. szwajcarski
cukiernik Rudolphe Lindt wynalazł konchę [od greckiego. konche=muszla] -urządzenie
mieszające składniki tak, by zniknął cierpki smak a masa nabrała aksamitnej
konsystencji i mogła rozpływać się w ustach. Inny Szwajcar- Henri Nestle wpadł
na pomysł, by pomieszać kakao z mlekiem w proszku i tak powstała znana do dziś
i powszechnie lubiana czekolada mleczna. Rodzynki, orzechy i migdały w słodkim
przysmaku zawdzięczamy Włochom, natomiast kolorowo opakowane bombonierki uważa się za wynalazek Belgów.
Przywołać smak z przeszłości
przygotowywanego wg sekretnej receptury kucharzy Montezumy w muzeum czekolady
firmy Cadbury w Birmingham w Anglii. Składa się on z kakao roztartego z gałką
muszkatołową, cynamonem, wanilią, chili i miodem, jednak oryginalny aromat
„napoju bogów” jest już niemożliwy do odtworzenia. Aztekowie uzyskiwali go
dodając wyciąg z kwiatowych płatków, obecnie już niestety niedostępnych.
Mmmm… aż mi się zechciało czekolady ^^
Ja cię … uwielbiam czekoladę ale nie sądziłam, że ma aż taką historię 🙂 tylko kurcze szkoda, że nie wymyślą czekolady bardzo nisko kalorycznej ;p
co tam kalorie… czego jak czego ale czekolady nigdy dość:) hehe
Kocham czekolade ale aż tyle to o niej nie wiedziałam
obserwujemy???
ja też nie właśnie ale z tego artykułu dużo można się dowiedzieć:)
uwielbiam czekoladę 🙂
Obserwuję i zapraszam do mnie 🙂
Uwielbiam czekoladę 🙂 Też napisałam wczoraj do tej firmy ;p
życzę powodzenia tobie i sobie:) hehe
ja również uwielbiam czekoladę <3
zjadłabym……..
Mmmm czekolada to moja miłość <3 Naprawdę historia mnie zaciekawiła!!